Czy nosić spodnie materiałowe?

Czy warto nosić tanie spodnie, a może spodnie materiałowe do pracy? Cóż, zawsze ważne jest, aby zrozumieć kulturę swojego miejsca pracy, czy jest to branża edukacyjna, reklamy, finanse, dziennikarstwo… i dostosować się do tego zawodu. Każda egzystencja to koegzystencja, jak powiedział poeta. Nic nie wyraża poczucia jedności lepiej niż przekazanie więzi z ludźmi, z którymi pracujesz. Mundur policjanta ma wyróżniać go z tłumu, mundur żołnierza ma sprawić, że żołnierz będzie częścią tłumu. Stylowe spodnie materiałowe są elementem stroju każdej bizneswoman. Wydaje mi się, że jeśli dostosujesz się do grupy zawodowej strojem, to i ona się dostosuje do ciebie, a ty zostaniesz nauczycielką, dziennikarką czy bankierką.

spodnie materiałowe

Zauważyłam również, że im bardziej znany i wpływowy człowiek, tym gorzej ubiera się w życiu prywatnym. Widziałam prezesów wyglądających jak włóczędzy, noszących brudne koszule i workowate spodnie. Czemu? Ponieważ ci ludzie mogą sobie pozwolić na taki styl, bo już osiągnęli sukces – przyczyną ich sławy są ich osiągnięcia i wpływy, a nie spodnie materiałowe wyprasowane w kancik!

Moim zdaniem, należy ubierać się by osiągnąć sukces. Wiele badań wskazuje, że wygląd wpływa na osiągnięcia. Jeśli, tak jak ja, zaczynasz z niewysokiego poziomu, warto ubierać się „pod stanowisko”, które chcesz osiągnąć. Nawet prosta referentka może nosić stylowe materiałowe spodnie. Jeśli chcesz awansować, ubieraj się tak, jak szef twego szefa – a nie w tanie ubrania.

Jeśli ubierasz się niedbale, ludzie będą cię traktować niedbale. Spodnie materiałowe ze sklepu nie są złe – ale możesz wydać kilkanaście złotych na dopasowanie ich do twojej budowy, co sprawi, że będziesz robić wrażenie osoby, którą stać na krawcową.

Freelancerka lub studentka może bez problemu chodzić w dresach, ale jeśli masz ochotę na stylowy wygląd wybierz bardziej eleganckie spodnie materiałowe. Nie musisz nosić marynarki czy szpilek – moją radą jest dążyć do bycia powyżej przeciętną. Nie chcesz wyglądać na bogaczkę, jeśli nią nie jesteś. Nie chcesz wyglądać na biedną, ale nie chcesz też wyglądać przeciętnie – celuj nie w średnią krajową, ale powyżej przeciętnej.